Propaganda antycholesterolowa

Strach przed tłuszczami zwierzęcymi został zapoczątkowany w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku w Stanach Zjednoczonych. Przyczynił się do tego naukowiec Ancel Keys, autor tzw. Badań Siedmiu Krajów, z których wynikało, że większa zapadalność na choroby układu krążenia występuje w krajach o wyższym poziomie spożycia tłuszczów zwierzęcych. Okazało się jednak, iż badania te nie były wiarygodne, ponieważ uwzględniły dane tylko z wybranych 7 krajów spośród wszystkich 22, które brały udział w projekcie.

Pomimo tego, twierdzenia Keys’a zostały poparte przez Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne (American Heart Association) i Narodowe Instytuty Zdrowia (National Institutes of Heath) – instytucję, która wtedy była największym źródłem finansowania badań naukowych. Autor badań znalazł się także na okładce magazynu „Time”, co przysporzyło mu dodatkowej sławy. Tezy głoszone przez Keys’a zakorzeniły się głęboko w społeczeństwie amerykańskim, a później rozprzestrzeniły się także w Europie, zapoczątkowując fobię tłuszczową. W 1980 roku Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych opracował zalecenia żywieniowe, które namawiały do ograniczenia spożycia tłuszczów, a zwłaszcza tłuszczów nasyconych i cholesterolu. W 1984r. na konferencji zorganizowanej przez Narodowy Instytut Zdrowia w USA ustalono zalecenia, które nakazywały obniżyć ilość cholesterolu i tłuszczów zwierzęcych w diecie oraz zmniejszyć dziennie spożycie kalorii. Nie pomogły protesty wielu profesorów, którzy krytykowali nowe bezpodstawne wytyczne. Zalecenia ogłoszono na szeroką skalę. Jednak czy to doprowadziło do zmniejszenia ilości zawałów serca?

Niestety stało się na odwrót. Wbrew teorii Keysa, w większości krajów Zachodu wybuchła epidemia otyłości i cukrzycy, które zwiększają ryzyko chorób serca. Obecnie obserwuje się drastyczny wzrost zachorowalności na schorzenia układu krążenia. Ponadto coraz więcej ludzi cierpi z powodu zaburzeń hormonalnych, neurologicznych i psychicznych (w poprzedniej części artykułu wspomniane było o wpływie zbyt niskiego poziomu cholesterolu we krwi na zachowania antyspołeczne, depresję i próby samobójcze).

Image courtesy of ddpavumba at FreeDigitalPhotos.net

Przyczyniło się do tego głównie zastąpienie tłuszczów zwierzęcych węglowodanami pochodzącymi ze zbóż, rafinowanymi olejami roślinnymi oraz margarynami, które zawierają znaczne ilości szkodliwych tłuszczów trans. Dieta niskotłuszczowa, bogata w węglowodany, zamiast pomóc, wywołała falę chorób sercowo-naczyniowych nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale także w Europie.

Mnóstwo badań wykazuje, że wysoki poziom cholesterolu we krwi nie jest przyczyną ani zawałów serca ani udarów mózgu. Nie powinno się brać pod uwagę jednej ogólnej dopuszczalnej wartości cholesterolu dla całej populacji. Każdy człowiek jest inny i wyniki badań powinny być rozpatrywane indywidualnie, biorąc pod uwagę wiele różnych czynników. Zupełnie niezrozumiałe jest obniżanie górnej granicy prawidłowego poziomu cholesterolu we krwi. Jeszcze kilka lat temu wartość ta wynosiła 250 mg/dl, a obecnie norma wynosi do 190 mg/dl. Skąd się bierze taka tendencja?

Image courtesy of bugtiger at FreeDigitalPhotos.net

Biorąc pod uwagę fakt, że statyny (czyli powszechnie stosowane leki obniżające poziom cholesterolu) należą do najlepiej sprzedających się leków na świecie, a przemysł farmaceutyczny zarabia biliony dolarów dzięki ich sprzedaży, odpowiedź na pytanie nasuwa się sama… Statyny pojawiły się na rynku pod koniec lat 80-tych XX wieku. Warto wiedzieć jakie skutki uboczne mogą nam zaserwować te nagminnie przepisywane specyfiki.

Powstrzymują one produkcję cholesterolu w wątrobie, co może mieć katastrofalne następstwa, ponieważ, jak wiecie z poprzedniej części artykułu, cholesterol to bardzo ważny związek dla prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Najczęstsze problemy pacjentów zażywających statyny to: zaniki pamięci, marskość wątroby, uszkodzenie i bóle mięśni, choroba Parkinsona, demencja, Alzheimer i zwiększenie ryzyka wystąpienia cukrzycy aż o 50 %. Jak widać, statyny mogą przynieść więcej szkód niż pożytku. Zwłaszcza, że bardzo często są przepisywane osobom, które nawet nie znajdują się w grupie ryzyka zawału serca!

44447

Propaganda antycholesterolowa opłaca się nie tylko firmom farmaceutycznym, ale także koncernom spożywczym. Strach przed cholesterolem i tłuszczami nasyconymi trwa już ponad 40 lat, dzięki czemu miał szansę rozwinąć się niskotłuszczowy biznes. Producenci żywności zaczęli sprzedawać duże ilości wysokowęglowodanowych produktów, będących przeciwieństwem tych „złych” tłustych.

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu nie było na rynku produktów cudownie obniżających poziom cholesterolu. Po prostu nikt ich nie potrzebował. Ale skoro obecnie ludzie tak bardzo boją się tłuszczów zwierzęcych i cholesterolu, a strach ten jest nieustannie podsycany przez media, konieczne było stworzenie specjalnej żywności, która bez wyrzutów sumienia może być spożywana przez osoby dbające o serce. Dlatego na półkach sklepowych królują roślinne margaryny i oleje w plastikowych butelkach, fit- płatki śniadaniowe (napełnione po brzegi cukrem), odtłuszczony nabiał (nawet 0 % tłuszczu — czy to można jeszcze nazwać nabiałem?), wszelkie produkty light, w których tłuszcz zastępowany jest sztucznymi zagęstnikami i dodatkami, aby wydobyć odpowiedni smak i konsystencję. Pytanie tylko po co to wszystko? Kto na tym dobrze wychodzi?…

W kolejnej części artykułu poruszę bardzo ważny temat: jakie są prawdziwe wskaźniki ryzyka chorób sercowo-naczyniowych oraz jakie badania należy wykonać i jak je interpretować. Zachęcam także do przeczytania poprzednich części artykułu:

- część pierwsza
- część druga

Źródła:
• http://www.australiannationalreview.com/world-renown-heart-surgeon-speaks-heart- disease/
• http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20888548
• http://link.springer.com/article/10.1007/s40264–016-0412–2
• http://www.express.co.uk/life-style/health/562600/Parkinsons-link-statins-mass-use- drug-risk-thousands-developing-nerve-disease
• http://www.telegraph.co.uk/science/2016/04/03/statins-do-cause-muscle-pain- scientists-conclude/
• https://www.sciencedaily.com/releases/2009/02/090223221430.htm
• http://usatoday30.usatoday.com/news/health/2004–10-16-panel-conflict-of interest_x.htm
• http://www.drfranklipman.com/7-things-you-need-to-know-when-your-doc-says-your-cholesterol-is-too-high/
• http://jn.nutrition.org/content/136/2/384.long
• http://nutritionandmetabolism.biomedcentral.com/articles/10.1186/1743–7075-2–31
• http://nowadebata.pl/wp-content/uploads/2012/02/soft-science-of-dietary-fat.pdf
• https://www.sciencedaily.com/releases/2016/02/160211083044.htm utm_source=dlvr.it&utm_medium=twitter
• http://jama.jamanetwork.com/article.aspx?articleid=189529
• http://ajcn.nutrition.org/content/early/2010/01/13/ajcn.2009.27725.abstract
• http://nowadebata.pl/2011/04/23/nie-bojmy-sie-cholesterolu/
• http://ajcn.nutrition.org/content/91/3/535.abstract
• http://link.springer.com/article/10.1007/s10072–016-2548–3
• http://www.disabled-world.com/health/cardiovascular/cholesterol/statins.php

Podziel się:

Także w kategorii Zdrowe odżywianie:

Musli i owsianki w saszetkach - które są najlepsze? FIT ciasto czekoladowo-buraczane bez mąki pszennej Jak być fit? Tłuszcze, które warto dodać do sałatki Zdrowa sałatka z makaronem – jakie składniki powinny się w niej znaleźć? Czy można jeść pieczarki na surowo? Wyjaśniamy Batoniki, „ciastki” i inne samo zło!!! Placki z niepalonej kaszy gryczanej WRAP ze SZPINAKU - zielone przyspieszenie metabolizmu Zdrowe i szybkie do przygotowania przekąski Regularność posiłków Smażenie - za i przeciw